Nareszcie! Zakwitł mój powojnik Cezanne o cudownym jasno fioletowym kolorze. Nie mogę się na niego napatrzeć, swoim wyglądem zasłużył sobie na sesję zdjęciową, zrobiłam ich może 20. Tego samego dnia ogłosiłam konkurs na najlepsze ujęcie które trafi na bloga. Jak zwykle jurorami była moja rodzinka. Finalistkami konkursu zostały trzy fotki które tu przedstawiam. W nagrodę będą podziwiane przez wszystkich miłośników kwiatów którzy tu zaglądają.
Zakwitło w ogrodzie pare innych ślicznych kwiatów i krzewów które też są warte wyróżnienia. Bzy i Serduszka na zdjęciu poniżej, choć to kwiaty naszych babć ja nadal je lubię, przypominją mi dziecięce lata. Ile było radości po znalezieniu pięciolistkowego kwiata bzu który miał przynieść szczęście, ale tylko po jego zjedzeniu. Oj najadłam się tego bzu w dzieciństwie, dopiero po latach dowiedziałam się że jest trujący.
Poniżej krzewy Tawuła vanhouttei i Pięciornik (Potentilla) wyróżniają się pięknym śnieżnobiałym kolorem.
Życzę wszystkim kolorowego i miłego dnia. Pozdrawiam.