Mam taką małą słabość do ładnych poduszek. Znalazłam w pasmanterii resztki ślicznego materiału, cena obniżona bo co tu uszyć z takiego skrawka. Zmierzyłam, okazało się że wystarczy na dwie małe poduszki. Znajoma, która ma więcej jak ja doświadczenia w obsłudze maszyny do szycia uszyła pokrycia. Nowymi poduszeczkami ozdobiłam dwa fotele które były za beżowe i za nudne. Efekt końcowy fantastyczny! Sami oceńcie.
Poduszka Nr. 1
Poduszka Nr. 2




