ogród dla ciebie

dom i ogród


5 Komentarzy

Bazylia

Bazylia, moja nowa miłość kulinarna. Od niedawna dodaje ją do wielu potraw, a już obowiązkowo do sosu pomidorowego i sałatek. Musi być świeżutka, najlepsza jest zerwana tuż przed spożyciem, wtedy ma najwięcej smaku i aromatu.  W tym roku posadziłam ją w doniczce w towarzystwie mięty, rozmarynu i oregano. Będzie sobie rosła na patio aż ją całkiem zużyję. Można z niej zrobić zimowe zapasy bo bardzo ładnie się mrozi. Umyte listki bazylki osuszyć, przełożyć papierem kuchennym i włożyć do plastikowej torebeczki. W taki sposób mrozić. Mrożona zachowuje swoje walory, smak i zapach.  Warto również wiedzieć że bazylia działa dobrze na układ trawienny oraz nerwowy. Herbatka z bazylii łagodzi wzdęcia, skurcze żołądkowe, kolkę, niestrawności.  Zioło to eliminuje również robaki żyjące w jelitach. Posiada właściwości uspokajające, dlatego też jest stosowana w czasie pobudliwości nerwowej, zmęczenia, depresji, niepokoju lub bezsenności. Pomaga w leczeniu bólów migrenowych głowy. Poniżej podaję przepis na herbatę z bazylii.

Herbata z Bazylią

Składniki:  2 szklanki wody, 3 łyżki stołowe cienko skrojonych listków bazylki, 1 łyżeczka startej skórki z cytryny (tylko żółtą warstwę), 2 łyżeczki czarnej lub innej ulubionej herbaty (suszonej).

Zagotować wodę, zdjąć z ognia, dodać bazylię, skórkę z cytryny i suszoną herbatę. Nakryć pokrywką, parzyć przez 8 min. Przecedzić i wypić.

Życzę miłego dnia.


8 Komentarzy

Pan Jeleń

Kto mi powie że ten pan na zdjęciu powyżej nie jest przystojny? Ja myślę że bardzo. Jelenie to jedne z najpiękniejszych zwierząt leśnych, przynajmniej ja tak myślę. Taki dumny i groźny, myśli że jest królem lasu… i chyba jest. Z tą koroną na głowie która go wyróżnia z pośród innych zwierząt leśnych prezentuje się bardzo szlachetnie. Odwiedzając północne części Kanady udało nam się natknąć na to cudne zwierze. Naszczęście nie oko w oko, bo to byłoby trochę przejmujące, ale z daleka lubimy z rodzinką popatrzeć. Zazwyczaj jesteśmy wtedy w samochodzie, przystajemy i zamieramy, robi się cisza. Nawet mój syn który zawsze coś mówi, w tym momencie milczy, wszyscy milczymy bo taki widok nie zdarza się nam na codzień. Patrzymy długo, jeleń też patrzy na nas czujnym wzrokiem, aż mu się znudzi i odchodzi do swoich.  Dobrze że są jeszcze takie miejsca na świecie gdzie można ujrzeć to zwierzę, gdzie przemysł jeszcze nie dotarł i nie wyciął wszystkich drzew, ale na jak długo? Dobrze że są ludzie i organizacje które o takie miejsca walczą, ale czy to wystarczy? Mam nadzieję że wielu z nas nie jest obojętnym na ten problem, i że nasze dzieci i następne pokolenia nie będą okradzione z takich widoków.  Ale głowa do góry wszystko w naszych rękach!

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Dodaj komentarz

Kolorowy dzień.

Nareszcie! Zakwitł mój powojnik Cezanne o cudownym jasno fioletowym kolorze. Nie mogę się na niego napatrzeć, swoim wyglądem zasłużył sobie na sesję zdjęciową, zrobiłam ich może 20. Tego samego dnia ogłosiłam konkurs na najlepsze ujęcie które trafi na bloga. Jak zwykle jurorami była moja rodzinka. Finalistkami konkursu zostały trzy fotki które tu przedstawiam. W nagrodę będą podziwiane przez wszystkich miłośników kwiatów którzy tu zaglądają.

         

Zakwitło w ogrodzie pare innych ślicznych kwiatów i krzewów które też są warte wyróżnienia.  Bzy  i Serduszka na zdjęciu poniżej, choć to kwiaty naszych babć ja nadal je lubię, przypominją mi dziecięce lata. Ile było radości po znalezieniu pięciolistkowego kwiata bzu który miał przynieść szczęście, ale tylko po jego zjedzeniu.  Oj najadłam się tego bzu w dzieciństwie, dopiero po latach dowiedziałam się że jest trujący.

     

Poniżej krzewy Tawuła vanhouttei i Pięciornik (Potentilla) wyróżniają się pięknym śnieżnobiałym kolorem.

     

Życzę wszystkim kolorowego i miłego dnia. Pozdrawiam.


Dodaj komentarz

Pelargonie (geranium)

Każdego lata dekoruję wejście do domu Pelargoniami, robię to od ponad 7 lat. Po tylu latach powinna mi się już znudzić, ale jakoś nie!  Nie mogę sobie wyobrazić nic innego w tych donicach oprócz moich Pelargoni. Ponoć jest to wartościowy kwiat. Z przewodnika zielarskiego dowiedziałam się że ziele pelargoni zawiera olejek eteryczny który ma właściwości bakterjobójcze, podobno zabije nawet gronkowca i paciorkowca, oraz właściwości przeciwwirusowe. Stosuje się go przy leczeniu chorób układu oddechowego czyli przyziębień, grypy, kataru, kaszlu. Działa skutecznie na infekcje skóry np. trądzik lub egzema. Rownież pomaga na miejsca dotknięte reumatyzmem, które trzeba smarować nalewką z drobno pokrojonych liści pelargoni zalanych na dwa tygodnie czystą wódką. Ktoś mnie zapytał, a można taką nalewkę pić? 🙂 przyznam się że nie wiem, wiem że suszone listki można dodać do cherbaty i to dodaje aromatu, ale z wódką nie próbowałam. Może ktoś ma dobry przepis na nalewkę z pelargoni? Proszę się podzielić.  Wracając do tematu, lubię te moje pelargonie w donicach, w tym roku postaram się je przechować przez zime w piwnicy, temperatura ma być powyżej 8C bo przy niższej mogą nie przetrwać.  Powyższe zdjęcie zrobiłam wczesnym rankiem nim słonce wyszło zza rogu domu i ucałowało moje kwiaty, ale one i ze słońcem dają sobie radę. Polecam Pelargonie szczególnie do posadzenia w donicach, bardzo ładnie się w nich prezentują. Życzę miłego dnia i czekam na przepis na nalewkę.

           


2 Komentarze

Patio

Każdy z nas potrzebuje takie miejsce gdzie idziemy aby odpocząć, wypić filiżankę kawy lub kieliszek dobrego wina, poczytać książkę. Miejsce gdzie czujemy się dobrze, może to być wygodny fotel w pokoju, krzesełko na balkonie, ulubiona ławka w parku, nieważne gdzie to jest, ważne że w tym miejscu odpoczywamy. Dla mnie jednym z takich miejsc na relaks jest moje patio w ogrodzie, niewielkie, wyłożone kostką brukową, tak lubię. Jest tu stolik, parę wygodnych krzeseł i oczywiście kwiaty w donicach które dodają temu miejscu dużo uroku. Właśnie z tego miejsca piszę dzisiejszy wpis na mój blog, jest ciepło i słonecznie, w oddali słyszę śpiew ptaka, jestem wdzięczna za ten dzień.  Mam nadzieję że każdy z Was ma takie miejsce, jeżeli nie to trzeba je stowrzyć,  to ważne dla naszego ciała i duszy. Na powyższym zdjęciu to jest moje miejsce gdzie odpoczywam. Załączam pare fotek innych fajnych miejsc jako inspiracje dla moich czytelników.

Na zdjęciu poniżej też bardzo ładne patio wyłożone kostką brukową.

Nie znam osoby która zprojektowała patio na zdjęciu powyżej ale jestem pod wrażeniem. Pięknie tu.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Dodaj komentarz

Niecierpek

Chciałabym się dowiedzieć kto nadał temu kwiatu takie brzydkie imię „niecierpek” które zupełnie nie pasuje do cudownego wyglądu tej rośliny. Takie małe niewinne kolorowe kwiatuszki ktoś nazwał niecierpek! Aby się dowiedzieć więcej na ten temat poszperałam trochę w necie i okazało się że nazwano go tak od słowa nie cierpi, bo ta śliczna roślinka nie cierpi paru rzeczy. Nie cierpi zbyt żadkiego podlewania, nie cierpi zbyt obfitego podlewania, nie cierpi przesuszenia, nie cierpi za dużo słońca, i może jeszcze pare innych spraw nie cierpi, nie wiem, nie pytałam 🙂  Z tego wynika że jest rośliną z dużymi wymaganiami! Ja jestem innego zdania, kupuję niecierpka co roku i nie mam z nim większych kłopotów , podlewam umiarkowanie ale regularnie, dodaję nawozu stosownego do roślin kwitnących. Wczesnym latem mój niecierpek odwdzięcza się bujnym rozkwitem kwiatów, fala koloru przyciąga wzrok z daleka. Wolałabym aby się nazywał wdzięcznik od słowa wdzięczny, bo to do niego bardziej pasuje.

Powyżej na zdjęciu niecierpek w moim ogrodzie, pod drzewem gdzie nie ma za dużo słońca, tak lubi. Zdjęcie to pochodzi z tamtego roku, kolor kwiatu różowy, w tym roku nie moge się zdecydować na kolor… biały czy czerwony?

Niecierpek czerwony w  parku pod drzewkiem nad oczkiem wodnym, cudo!

Na powyższym zdjęciu niecierpek w donicy który niedawno zasadziłam, jeszcze malutki ale szybko rośnie. Będzie ozdabiał nasze patio. Color biały – jeden z moich ulubionych.

Wszystkim moim czytelnikom którzy mnie tu odwiedzają przesyłam bukiecik konwalii która właśnie kwitnie w moim ogrodzie. Pozdrawiam.


Dodaj komentarz

Kamień Naturalny

Kamień czy to naturalny czy kostka brukowa dodaje charakteru i elegancji do wyglądu otoczenia domu . Prawidłowo wkomponowany w część ogrodu stwarza super wizualny punkt zaineresowania. Rabatka obudowana kamieniem naturalnym jak na powyższym i poniższym zdjęciu efektownie ozdabia frontowe wejście domu. Kamień jest bardzo wytrzymały na warunki atmosferyczne, praktycznie nic nie jest go w stanie uszkodzić, dlatego jest wspaniałym i solidnym materiałem budowlanym. Taki mały głaz może sobie siedzieć w jednym miejscu przez pare setek lat a może więcej. Dołączam pare fotek jako inspirację dla moich czytelników, mam nadzieje że się spodobają.

Powyżej na fotografii, ścieżka wykonana z kostki brukowej osadzona kamieniem naturalnym, bardzo efektowny wygląd.

Na powyższym zdjęciu schody wykonane z kamienia naturalnego, bardzo interesująco i organicznie to wygląda. Po takich schodkach z przyjemnością mogłabym chodzić codziennie.

Zapraszam do pisania komentarzy. Życzę miłego dnia.


5 Komentarzy

Pieczenie pianki cukrowej (marshmallows).

Pieczenie pianki cukrowej nad ogniskiem jest super zajęciem dla dzieci ale nie tylko bo ja też bardzo lubię to robić, a chyba jeszcze bardziej lubię ją jeść. Jest pyszna taka przypieczona. Tak sobie piekliśmy tą piankę na weekend, przy zachodzie słońca i chłodnym powietrzu zrobiło się bardzo miło od ogniska. No może nie typowego ogniska, ale takiego „nowoczesnego”. Do lasu mamy kawał drogi , a ten stolik z wgłębieniem na ognisko świetnie zastępuje to prawdziwe. Nie jest to grill ale piankę można podpiec nad płomieniem. Podpieka się bardzo szybko więc trzeba ją trzymać na parę cm od ognia.  Jest wiele rodzai pianki cukrowej, do pieczenia najlepsza jest ta duża w kształcie walca. Kto nie jadł pieczonej pianki musi ją koniecznie skosztować. Pychotka!


Dodaj komentarz

Powojnik (Clematis) „Niobe”

Dzisiaj napiszę o powojniku o nazwie Niobe który rośnie w moim ogródku. Choć jeszcze maleńki ale już ładnie ozdabia mój płot bo właśnie przy nim go zasadziłam. Powojnik Niobe jest bardzo ozdobnym pnączem kwitnącym od Maja do Czerwca i ponownie w Sierpniu. Ma piękny buraczkowo-czerwony kolor który prezentuje się bardzo efektownie na tle zielonych listków. Wspaniale wspina się po płotach, pergolach, altankach, ściankach. Również dobrze rośnie w dużych donicach i na balkonach. Dobrze jest obsypać pdstawę krzewu korą zapobiegnie to nadmiernemu przesuszaniu oraz ochroni roślinę przed przemarznięciem. Lubi glebę przepuszczalną z dużą zawartością próchnicy, żyzną i wilgotną. Powojnika należy sadzić 5-10 cm głębiej niż był w pojemniku.  Warto mieć to cudo w swoim ogródku lub na balkonie w donicy. Polecam.

Powyżej zdjęcie ze spaceru. Zrobione w jednym z pobliskich parków w Oakville. Wydaje mi się że ten powojnik na zdjęciu to Jackmani. Pięknie wygląda w towarzystwie różowej róży. Lubię to zdjęcie, oprawiłam je w ramki w kompozycji z trzema innymi zdjęciami i teraz zdobi małą ścianke w jadalni.

Zapraszam do pisania komentarzy. Dziękuje.


9 Komentarzy

Liliowiec ogrodowy Stella de Oro.

Witam, dzisiaj napiszę o mojej ulubionej odmianie liliowca o nazwie Stella de Oro (dostępna w polsce). Bardzo polecam do każdego ogrodu. Ozdobne żółte kwiaty dodały koloru i ożywiły moją rabatke. Ponadto ma pięknie ukształtowane liście  które długo utrzymują kształt nie łamiąc się i nie opadając. Jest bardzo wytrwała i może rosnąć w tym samym miejscu kilkanaście lat. Przekwitłe kwiaty trzeba oberwać aby zrobić miejsce dla nowych. Lubi stanowisko słoneczne ale również pięknie kwitnie w półcieniu.  Jest łatwa do rozmnażania poprzez podział kłącza. Bardzo dporna na mróz. Kwitnie od Maja do Września. Ta na powyższym zdjęciu w mojej rabatce przed domem ma dopiero dwa lata a już narodziła pełno kwiatów. Bardzo elegancki kwiat.

Na zdjęciu powyżej, w cieniu pod drzewkiem też ładnie rośnie.

Lato w pełni, przed moim domem.

Zapraszam do pisania komentarzy, bardzo lubię je czytać. Dziękuje.